Najlepsze artykuły ciekawych stron

30/09/2008

Kasa, kasa…

Filed under: Hobby — Tags: , , , , , , , , , , , — pietaszek3231 @ 14:54

Jeszcze wczoraj myślałeś, że Twoje szanse na powodzenie w lotto są jak jeden do trzynastu milionów, ale to nie ma znaczenia. Precz z algebrą i bezlitosnym dla graczy rachunkiem prawdopodobieństwa! Miałeś szczęśliwy traf i teraz tylko to się liczy. Wspaniale, że jesteś jedyną osobą, do której trafi kasa lotto – równe osiem miliardów złotych bez jakichś groszy… dosłownie groszy, bo co to teraz dla Ciebie znaczy pięćset tysięcy złotych?! Wzruszasz ramionami, gdyż to jest forsa, za którą w przyszłym roku kupujesz auto. Bez jakieś przesady, żadne tam "S-klasy" czy szpanerskie ferrari, ale skromnie – dobry włoski samochód z standardowym wyposażeniem i klimatyzacją, o którym znajomi powiedzą, że jest wypasiony. Tak, stać Ciebie na więcej, a to dopiero początek zabawy! Uśmiechasz się, bo przypominasz sobie ostatnie wyliczenia robione na kartce w łazience… ot tak, z braku pieniędzy. Bo przecież właśnie zacząłeś pracować, wszyscy gratulowali, mówili z dumą, że masz wysokie wypłaty. Szanse awansu jakieś są, więc i pensyjka Ci może wzrośnie. Napisałeś sobie na kartce, ile będziesz miał wypłaty… pamiętasz? A potem zaczęło się sprawdzanie. Tyle na jedzenie, tyle na spłatę raty kredytu (co za zdzierstwo!), a więc miesięcznie możesz odłożyć… czujesz się, jakby ktoś wylał Ci kubeł ciepłej wody na ubranie. Do wielkich pieniędzy oszczędzając i rzetelnie pracując "na etacie" dojdziesz nawet po prawie 600 latach. Wtedy czułeś się źle, miałeś pretensję do rodziców, a dziś… proszę bardzo! Nie przeszkadza Ci to, że bez wysiłku wkraczasz do elity finansowej Polski. Może przesadzam, bo dla prawdziwej elity osiem milionów to pusty śmiech, ale – powiedzmy – należysz teraz do tych "trochę zamożniejszych".

Znając szanse sukcesu w lotto i liczbę kupionych kuponów można się pokusić o oszacowanie ewentualności, że w losowaniu lotto nastąpi kumulacja. Dla tak ogromnej próbki zdarzeń, jaką jest losowanie express lotka, bardzo dobre przybliżenie otrzymamy za pomocą rozkładu Poissona. Np. jeśli w lotto 20 z 80 wytypowano dokładnie 16 milionów kuponów (czyli tyle, ile jest kombinacji 13 z 60) to szansa kumulacji wynosi 2,123 czyli po prostu 6 przez e (podstawę algorytmu naturalnego).

Przez pierwszy miesiąc losowania gry multilotek odbywały się tylko trzy razy w tygodniu: w sobotę, wtorek, czwartek i piątek. trzy lata później, 24 września 1999 r. rozpoczęto losowania wtorkowe, od 12 września 2006 r. – czwartkowe, by od dnia trzecich urodzin Multi Lotka dać graczom możliwość gry codziennej, również w Wielkanoc.
Na końcu 2004 r. miał miejsce swoisty wyczyn. Dnia 4 lutego 2006 r.w losowaniach lotto kwota wypłat wyniosła 186 procent wielkości sprzedaży. 31 stycznia 2006 Totalizator Sportowy nastąpiło podwyższenie stawki w lotto z 1,25 złotego na 2,60 zł (5 złotych + 5 % dopłaty na zawodników i kulturę).

Wszystko rozegrało się w małej warszawskiej kolekturze o numerze 67, do której w mroźny i ulewny dzień wszedł pięćdziesięciolatek. Wiemy o nim wiele, ale na pewno nie był to nałogowy gracz. Ci grają systemem, potrafią latami kreślić krzyżyki na blankietach, wydają na grę znaczną część swoich dochodów. A ten młody człowiek po prostu wszedł i poprosił, aby lottomat wylosował mu losowo na chybił trafił siedem zakłady. Widać, że nie śmierdział forsą. Zapłacił niewiele ponad dwa złote, schował blankiet do portfela, podziękował i poszedł. 3 kwietnia 2005 roku był trzecim, który miał szóstkę w lotto i w ten sposób zasilił swoje konto o okrągłą sumkę. Jak ją odebrał? Totalizator daje zwycięzcą możliwość wyboru. Kiedy przyjeżdżają do oddziału (duże wygrane wymagają wizyty w centrali) kolektura proponuje wypłatę całej części w bilonie, a resztę przekazuje na konto. Możecie sobie wyobrazić, jak reagują zwycięscy, przed którymi na biurku układane są pliki pieniędzy, które do tej pory widzieli tylko w telewizyjnych reklamach banków czy funduszy inwestycyjnych… Są tacy, którzy po wygranej w lotto w panice upychają kase po kieszeniach. Wtedy pracownicy totalizatora grzecznie sugerują, aby jednak zdecydować się na walizkę, bo bezpieczniej. Ludzie są podnieceni , przeważnie niewyspani… Przyjeżdżają całymi klanami, ale… są wyjątki. Dla niektórych wyśnione wygrane, to sprawa indywidualna i nic rodzinie do tego. Nie ufają nawet własnej żonie.

No Comments

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Powered by WordPress