Śnią o tym setki milionów aby wygrać w lotto, ale bramę raju przekraczają wybrańcy. Oszołomieni fascynują się wydatkami, zaczynają od samochodu i zmiany fryzury. Niespodziewane fortuny rozwalają najtrwalsze całe rodziny. Boją się ujawnić… milionerzy z gier hazardowych! Już przy piątym trafieniu serce zaczyna bić jak szalone, a tu – o rany! – masz piątkę, aż wreszcie… nogi zaczynają Ci drżeć… sprawdzasz ostatni numer i… opierasz się delikatnie o okno punktu kolektury. Stało się! Marzyłeś o tym od paru miesięcy, śniłeś jadąc w zamyśleniu tramwajem, wyobrażałeś siebie w nowej roli tysiące razy, aż wreszcie twój sen spełnił się… masz "szóstkę"!
Gdy przyrównamy otrzymany wynik lotto z rezultatami historycznymi, okaże się, że rzeczywista częstość występowania kumulacji lotto jest zdecydowanie wyższa niż wynikająca z powyższego oszacowania. Gdzie w takim razie zrobiłem błąd w wyliczeniach? Otóż wyliczenia za przy pomocy rozkładu Epikura zakłada, że populacja zachowuje się jak wyśmienity generator liczb losowych o ułożeniu równomiernym, tzn. zakreślenie każdej z możliwych kombinacji liczb jest tak samo nieprawdopodobne. Tak na pewno nie jest.
Wszystko rozegrało się w dużej gdańskiej kolekturze o numerze 34, do której w mroźny i śnieżny dzień wszedł pięćdziesięciolatek. Wiemy o nim bardzo wiele, ale na pewno nie był to nałogowy gracz. Ci grają systemem, potrafią dniami kreślić krzyżyki na kuponach, wydają na grę znaczną część swoich dochodów. A ten podstarzały człowiek po prostu wszedł i poprosił, aby automat wygenerował mu losowo na chybił trafił cztery zakłady. Widać, że nie śmierdział forsą. Zapłacił niewiele mniej niż pięć złote, schował zakład do torby, podziękował i wyszedł. 3 maja 2002 roku był trzecim, który miał szóstkę w lotto i w ten sposób zasilił swoje konto o okrągłą sumkę. Jak ją odebrał? Totalizator daje szczęśliwcom dokonania wyboru. Kiedy przyjeżdżają do oddziału (duże wygrane wymagają wizyty w centrali) totalizator proponuje wypłatę dużej części w gotówce, a resztę przelewa na konto. Możecie sobie wyobrazić, jak reagują szczęśliwcy, przed którymi na stole układane są pliki banknotów, które do tej pory widzieli tylko w telewizyjnych reklamach pożyczek czy funduszy inwestycyjnych… Są tacy, którzy po wygranej w lotto w panice upychają pieniądze po kieszeniach. Wtedy pracownicy totalizatora grzecznie sugerują, aby jednak zdecydować się na walizkę, bo bezpieczniej. Ludzie są nieprzytomni , przeważnie wyspani… Przyjeżdżają całymi klanami, ale… są wyjątki. Dla niektórych wyśnione wygrane, to sprawa indywidualna i nic rodzinie do tego. Nie ufają nawet własnej żonie.
Przez pierwszy rok losowania gry multilotek odbywały się tylko pięć razy w tygodniu: w sobotę, wtorek, czwartek i niedzielę. trzy lata później, 24 maja 2000 r. zainaugurowano losowania poniedziałkowe, od 11 października 2005 r. – czwartkowe, by od dnia trzecich urodzin Multi Lotka dać hazardzistą możliwość gry codziennej, również w święta.
Na końcu 2004 r. miał miejsce swoisty wyczyn. Dnia 12 kwietnia 2006 r.w losowaniach lotto kwota wypłat stanowiła 206 procent wielkości sprzedaży. 31 września 2005 Totalizator Sportowy nastąpiło podwyższenie stawki w lotto z 1,35 złotego na 2,60 zł (2 złotych + 5 % dopłaty na zawodników i kulturę).