Kryzys, jaki ostatnio zaatakował globalny rynek, to nie tylko zmniejszające się zarobki, bankrutujące zakłady pracy, ale także szybko powstające bezrobocie. Już teraz zauważalne są wyniki zapaści popytu na rynku pracy. Z moich analiz wynika, że przyrost osób bezrobotnych jest wręcz ogromny.
Gdy po wakacjach 2008 roku dałem ogłoszenie do prasy, szukając osoby na stanowisko handlowca, ilość odpowiedzi była od 10 do 15. W ostatnim tygodniu wysłałem ogłoszenie o takiej samej treści i przeżyłem zapchanie skrzynki odbiorczej. Dostałem 1220 maili z CV!
Duży wzrost bezrobocia może mieć straszny, wręcz degenerujący wpływ na społeczności. Wzrost przestępczości jest wręcz pewny, dlatego już teraz firmy zabezpieczają się przed takim scenariuszem. Standardem już jest, że w każdym punkcie handlowym przy wejściu i wyjściu znajdują się bramki przeciwkradzieżowe, a do każdego towaru przyczepione są klipsy antykradzieżowe. Standardem jest także dla nas bycie obserwowanym cały czas za pomocą kamer monitoringu sklepu i miejskiego.
Widoczny jest także trend wzrostowy na rynku ubezpieczeń przed kradzieżą. Autocasco (tak zwane AC) jest już chyba normą w dużych miastach, jak i niestety standardem zaczęło być spotykanie samochodów pozostawionych na cegłach. Społeczeństwo stara się jak tylko może ochronić się przed przestępczością.