19 kwietnia tego roku kreskówka The Simpsons obchodził swoje dwudzieste urodziny – Gazeta Wyborcza nazwała go “Rysunkowym lustrem Ameryki”. Na początku był tylko przerywnikiem w rozrywkowym show. Po trzech sezonach opowieści ze Springfield osiągnęła taką popularność, że powstał serial składający z półgodzinnych odcinków.
Szybko zyskała niemal kultowy status i najlepszy czas antenowy. Był odpowiedzią na misia Yogi, psa Huckleberry, czy produkowanego przez Warnera królika Bugsa. Nie do końca normalna rodzinka Simpsonów urzekała prostotą i poczuciem humoru. Dodatkowo pod płaszczykiem rozrywki starała się mówić o rzeczach poważnych.
Warto tutaj przytoczyć jeden z dialogów z serialu:
Hommer- Pamiętasz synu jak mówiłem tobie, że jeżeli bardzo się będziesz starał to możesz być we wszystkim najlepszy?
Bart – Tak tato.
Hommer – Teraz kiedy jesteś duży mogę tobie powiedzieś, że to nieprawda, zawsze znajdą się setki lepszych od Ciebie.
Simpsonowie od samego początku chcieli być sobą i z nikim nie rywalizowali. Było wiele ładniejszych kreskówek, ale tutaj nie było to najistotniejsze. Wprowadzili nową estetykę. Dzięki nim później powsały takie produkcję jak “Beavis i Butt-head” i “South Park”.
20 maja telewizja FOX pokazała ostatni odcinek XVIII sezonu. Nowe odsłony jesienią i zobaczymy co najmniej jeszcze 2 sezony. W Polsce Simpsonów możemy oglądać w stacji Canal Plus i 16 lipca o 20.10 będzie 16 odcinek 18-go sezonu.
Pierwsza odsłona The Simpsons Movie, czyli wersji kinowej już 25-go lipca w jednym z amerykańskich miast o nazwie Springfield. W Polsce tydzień później. 11-go sierpnia donosi serwis thesimpsons.pl odbędzie się drugi zlot miłośników serialu. Na pewno każdy kto postanowi się wybrać będzie mógł wymienić uwagi na temat wersji kinowej, ale również znawców XVIII sezonów “The Simpsons” pewnie nie braknie. Na forum wymienionej strony możecie także już teraz podyskutować do kogo z serialu jesteście najbardziej podobni.
Czy uda się Simpsonom podbić polską widownię przekonamy się wkrótce, ale na pewno łatwo nie będzie. Film bardzo odbiega od przyjętych ostatnio standardów animacji. Żyjemy w erze “Shreka” i jemu podobnych. Na masową widownie na pewno nie ma co liczyć. Masowa publiczność zawsze wolała formę nad treścią a tutaj zdecydowanie wygrywa treść.
23 nagrody Emmy, miano najlepszego serialu stulecia według magazynu „Time” i własna gwiazda w hollywoodzkiej Alei Sław, to tylko ułamek rekomendacji. W kinie można spodziewać się kolejnych odniesień do współczesnej popkultury i aluzji do świata polityki. Zanim kreskówka będzie w kinach warto obejrzeć zwiastuny a już na początku sierpnia czeka nas prawdziwa uczta. 100 minut z rodziną Simpsonów.